Ciężkie czasy dla Rosji

Już wkrótce Rosja może mieć poważne kłopoty. Według ministra finansów Antona Siłuanowa (na zdjęciu), jeśli ceny ropy na światowych rynkach nadal będą utrzymywać się na niskim poziomie, Rosja zacznie „przejadać swoje rezerwy”. Perspektywy są dla Rosji bardzo złe.

Siłuanow wyliczył, że przy średniej rocznej cenie ropy na poziomie 25 dolarów za baryłkę, budżet Federacji Rosyjskiej straci co najmniej 3 biliony rubli. Przy tym – jak podkreślił – tegoroczne wydatki państwa oszacowano na 16 bilionów rubli, a więc strata niemal jednej piątej tej kwoty będzie mocno odczuwalna.

Minister ostrzegł, że bez dodatkowych programów oszczędnościowych zostaną „przejedzone środki zgromadzone w funduszach rezerwowych”. Wcześniej premier Dmitrij Miedwiediew sugerował Rosjanom konieczność „zaciskania pasa”. Natomiast analitycy giełdowi mówią wprost o coraz groźniejszych przecenach rubla, odpływie zagranicznego kapitału i wzroście bezrobocia.

Jak donosi Portal finansowy w miniony poniedziałek notowania ceny ropy naftowej spadły do 31 dolarów za baryłkę, a we wtorek rano zanurkowały poniżej tej granicy. Eksperci podkreślają, że w ostatnim czasie spadły nie tylko notowania samej ropy, ale także kontraktów z terminem wykonania przypadającym na 2018 rok lub później, które na ogół są mało podatne na krótkoterminowe wahania cen ropy naftowej. Ich ceny na ropę WTI z rozliczeniem na koniec 2019 r. spadły poniżej 50 USD za baryłkę, a żaden z kontraktów terminowych na amerykański surowiec nie jest notowany powyżej 54 USD za baryłkę, a w obrocie są kontrakty z rozliczeniem w 2024 r.

A jak nisko mogą spaść ceny ropy naftowej w najbliższych tygodniach i miesiącach? – Obecnie rzadkością nie są już prognozy zakładające dotarcie cen choćby na krótko do 20 USD za baryłkę, a najbardziej niedźwiedzie stanowisko ma Standard Chartered, który prognozuje, że notowania ropy naftowej mogą zejść nawet do poziomu 10 USD za baryłkę. Z pewnością noworoczny zjazd cen był główną przyczyną korekty w dół swoich prognoz przez wiele instytucji, w tym Barclays, Macquarie, Bank of America Merrill Lynch, Standard Chartered oraz Societe Generale – wymienia Paweł Grubiak, członek zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI.

Be Sociable, Share!

Możliwość komentowania jest wyłączona.