Dobroczynny bieg dla małej Asi

Przebiegłem wczoraj 30 kilometrów. Zacząłem w Stolicy, wysiłkiem były Piastów, Pruszków, Brwinów, wreszcie Milanówek. Chodnikami, ulicami, bezdrożami, poboczem. Pod nogami rozmokły śnieg, w kasy dwa batoniki, telefon, w silikonowym opakowaniu bilet miesięczny, karta płatnicza, banknot dziesięciozłotowy…. Więcej →