To aktualnie przy trzy lata. Końcu czasu ponieważ pompują niemałe grosze w Manchester City jego bieżący gospodarze.

Na kup lokalu, transfery, pensje oraz bazę arabscy szejkowie z Abu Dhabi United Group zdążyli już wręczyć więcej miliard funtów. Zatem chociażby mocno niż łącznie unikany za najbardziej rozrzutnego futbolowego krezusa Roman Abramowicz zainwestował w Chelsea. I przecież Rosjanin na Wyspach interesuje się w futbol teraz z lat ośmiu.
Zresztą managerowie ze Powiązanych Emiratów Arabskich zupełnie nie kryli, iż wspaniałą wyznaczoną przez Morza Romka zawsze wymagali kontynuować. Bodaj na świtu, ponieważ potrzebowaliby także, aby prędko go przerosnąć dodatkowo ze znanym MC zostać się piłkarską potęgą nr 1. Początkowo w Anglii, natomiast wysiłkiem w Europie. Arabscy królowie nafty nie liczyli na finansowe sukcesy, czy rychły zwrot poniesionych nakładów, lecz przedtem na boiskowe sukcesy futbolistów – kiedy głęboko. Choć minął rok, drugi, a trofeów ani widu, a ni słychu. Na stanowisku właściciela co cokolwiek ażeby się wkurzył, jednak widać Arabowie zapamiętują dobrze cierpliwości.
Transferowy rozmach który prowadził wprowadzeniu Sheika Mansoura do MC jako szybko wywoływał toż, co wywoływał na wstępie historie z Chelsea jej rosyjski właściciel. Abramowicz jednak – jaki naturalnie niby Mansour oraz uzupełnił się na ropie naftowej – nim również pomyślał o utrzymaniu Jose Mourinho, był szybko wprawdzie Ligę Wychowawców na Stamford Bridge, oraz jeśli w Londynie zjawił się wreszcie portugalski mag, wtedy na rodzimym podwórku londyńczycy wygrywali co preferowali zaś jak zamierzali.
MC wprowadzał z marniejszego pułapu. W kolejnych okienkach transferowych jednak przedsiębiorcy Mark Hughes i Roberto Mancini ruszali w piłkarzach jako w ulęgałkach, a po przepisaniu na City of Manchester Stadium zatrudniali im wypłaty wielokrotnie piękniejsze niż sto tysięcy funtów tygodniowo. Chelsea za Mourinho, ale ponadto wówczas, powodowała zatem indywidualne, tyle iż w Londynie miał Abramowicz w wymian – napisy w Premier League, triumfy FA Cup, Puchar Ligi, natomiast w Manchesterze City piłkarze płaczą, że wszystka Anglia ich nienawidzi, zazdroszcząc zarabianych milionów. Cóż, wysokich tygodniówek pewnie zawodnikom kibice realnie mogą zazdrościć, jednak wykonywanych na boisku sportowych sukcesów obecnie na prawdopodobnie nie. Ponieważ piąte stanowisko w lidze w ubiegłym czasie i postęp tylko do Ligi Europy, a nie Ligi Mistrzów, potraktowano powszechnie jako gola na zadrapanie łez, zaś nie w odmianach sportowego sukcesu. Na polu właściciela co kilka bym się wkurzył…
W obu klubach dawały się transferowe niewypały. W Chelsea na model nie wypalił najdroższy wtedy gracz w lidze Andrij Szewczenko, natomiast w MC lista zakupowych pomyłek istnieje drogo większa, oraz wewnątrz braki dano tam rzadko dużo. Ponieważ choć Robinho, Emanuela Adebayora czy Roque Santa Cruza w cechu już teraz nie ma, to odstąpić się ich nie udało, i wynajęcia tematu do zmierzchu nie tłumaczą.
O ile jednak nietrafione transfery wkalkulowane są w piłkarski interes, o końcu dopingowe wpadki przynosżą zmieszanie nie tylko zażywającym zakazane środki. W Chelsea więc parę lat temu wstydzono się za Adriana Mutu, u jakiego w układzie wykryto kokainę, a MC stanowi aktualnie trud z Kolo Toure, jaki zdecydował się odchudzić według zasad partnerki a akurat przenosi na wyrok z wielomiesięczną dyskwalifikacją w środowisku… Dobrze, że wprawdzie Yaya Toure nie żywiłeś się u bratowej…
W niedzielę Chelsea podejmuje Manchester City. Zagrają czyli ze sobą kompleksy trzymające w porządkach piłkarzy najlepiej wynagradzanych w wszelkiej Premier League. Ale – jak wypowiada stara futbolowa maksyma – grosze nie grają. Natomiast obcowań że toteż nie stanowi ostatnie konkurs na grzbiecie. Przecież na miejscu obu właścicielu, tylko stąd, co bynajmniej aby się wkurzył.

Be Sociable, Share!

Możliwość komentowania jest wyłączona.