Dobroczynny bieg dla małej Asi

Przebiegłem wczoraj 30 kilometrów. Zacząłem w Stolicy, wysiłkiem były Piastów, Pruszków, Brwinów, wreszcie Milanówek. Chodnikami, ulicami, bezdrożami, poboczem. Pod nogami rozmokły śnieg, w kasy dwa batoniki, telefon, w silikonowym opakowaniu bilet miesięczny, karta płatnicza, banknot dziesięciozłotowy. Tymczasem nie byłem pojedynczy, wokół mnie dobre towarzystwo, i przede każdym gminna możliwość w odpowiednim celu. Stawał się małą częścią całej sumy.
Ta pełnia to także pół tysiąca kilometrów, które idzie samotnie od dechy do dechy Darek Strychalski. Czym są to moje marne trzy dyszki? Są niezmiennym biegowym, i przede każdym emocjonalnym kosztem w program Darka.

Darek to niepełnosprawny biegacz, który po wygraniu w ubiegłym roku Badwater, jednego spośród najznaczniejszych ultramaratonów Świata – 217 km z Doliny Śmierci na wzgórze Mt. Whitney – postanowił założyć Fundację wspierającą osoby cierpiące albo o nowym gatunku i okresie niepełnosprawności. Łapski Forrest, jak sympatycznie przyjemni i miłośniki nazywają Darka mieszkającego w Łapach pod Białymstokiem, poruszył w możliwość dla Asi, która zmaga się z chorobą zaniku mięśni. Joanna Serdyńska mieszka w Odróżnieniu, który istnieje całością tego wolnego wyzwania. Osiem dni, ponad 500 km, dobry znajomy Mikołaj Kowalski – Barysznikow za kółkiem auta serwisowego i wielcy panowie na ulicy.

To wpływ niskobudżetowy, rozrastający się lokalnie, budujący dobre relacje i miłości. Paradoksalnie za rzeczą człowieka, który zbyt przyjazny w pojęciach nie jest. Darek zamiast iść w marynarce po spółkach a przedsiębiorstwach, pokazywać prezentacje, przesyłać zgrabnie zmontowane filmiki, nawijać makaron na uszy potencjalnym sponsorom, wybrał własną możliwość. Wiele większą, dosłownie, w przyrządu do zwycięstwa samemu. Darek stracił zdrowie także dużo młodych pięknych chwil, kiedy wracając ze uczelnie wpadł pod rozpędzoną ciężarówkę. Niedowład z prawej strony ciała, trzy trepanacje czaszki, przygotowywanie się wszystkiego od druga – od występowania po chodzenie. O bieganiu nikt chociażby w domu własnym nie marzył. Oraz Darek lata oraz wypełnia marzenia.

Otwarte w jego wyzwaniu stanowi wówczas, iż wszelki pewno wspomóc. Warto śledzić postępy, teraz Darek podąża w ścianę Łodzi. Nocleg pod Skierniewicami, wcześniej posiłek w Żyrardowie, i całość dzięki ludziom dobrej intencji. Trochę wyświechtało się, spowszedniało nam toż powiedzenie. Wszyscy silnej chęci – kim oni dość są, gdzie ich dążyć, kiedy na nich spotkać? Ale Darek i menedżer techniczny tego ładnego zamieszania Mikołaj Kowalski – Barysznikow dotykają ich natomiast odczuwają tej pozytywnej chęci na wszelkim etapu. Zacząwszy z aktualnych, którzy działają Łapskiego Forresta biegiem ramię w ramię, przybiciem piątki, dobrym słowem, po tych, którzy przed Darkiem oraz magicznie pośrednio przed Asią Serdyńską organizują prywatne zamki i centrum. Przenocują, nakarmią, wskażą cichą, bezpieczną drogę, dodadzą otuchy, docenią zaangażowanie.

Darek to nieliczny człowiek. Ekonomiczny w słowach, gestach, wyrażaniu emocji. Ale przeszedł go na tyle, iż nauczyłem się spoglądać w uśmiechu, wyrazie twarzy, lakonicznej odpowiedzi, wycofanym uchronieniu jego bezpośrednie wrażenia. Bezinteresowne zachowanie wszystkich, jakich biegnie w dowolnym miastu, którzy umożliwiają zdalnie jego „Styl dla Asi” na wyglądu facebookowym „Zwycięzca / The Winner”, tylko potwierdza, iż warto istniałoby a będzie walczyć dobrze. Mimo trwałych uszkodzeń mięsa w dzieciństwie, mimo braku krasomówczego talentu. Darek wygląda to zawziętością, prostolinijnością, wszystkim sobą. Ponieważ ruch z Rąk do Odczucia więc indywidualna część medalu. Pozostała to stałe treningi, zajęcie w dokonania, zwalczanie bólu oraz zwrotów na drodze. Darek to sportowiec na medal. Oraz my Łapskiemu Forrestowi na pewno potrafimy się przydać. Właśnie jak pracowniki zajmującej opinii.

Be Sociable, Share!

Możliwość komentowania jest wyłączona.