Panika o tytoń

Opóźnienie we wprowadzaniu polskiej ustawy wdrażającej unijną Dyrektywę Tytoniową zagraża producentom, plantatorom i kieszeniom palących Polaków. Tymczasem resort zdrowia, jaki zajmował zrobić przepisy prawne na jesień 2014 roku obecnie rozmawia o tyle Oraz kw. roku tego, co oznacza, że producenci nie zdążą zmodernizować fabryk. To w dziedziny powstaną wielkie koszty, jakie będą musieli ponieść solidarnie producenci, plantatorzy i klienci Dyrektywa Tytoniowa przyjęta przez Parlament Europejski oraz radę 3 kwietnia 2014 r. znów była się problemem dla całego rynku tytoniu w Polsce, poczynając od producentów, poprzez plantatorów, oraz przechodząc na klientach czyli palących Polakach. Lecz tym wraz nie są winne zapisy stworzone przez unijnych prawodawców, oraz system wdrożenia Informacje w Polsce.
Za opracowanie ustawy implementującej Informację w własnym świata odpowiedzialny jest resort zdrowia. Niektóre jej zapisy miały być konsultowane z resortem gospodarki.
Z czarnych informacji, zorganizowanych przez Biznes.pl wynika iż resort gospodarki po prostu nie otrzymał żadnych materiałów dotyczących polskiej ustawy. Tymczasem Dyrektywa wprowadzając konkretne zmiany m.in. w rozmiarach, oznakowaniu, opakowaniach papierosów, pozostawia wiele rozwiązań w gestii odpowiednich resortów kraju członkowskiego UE, które będą stosować jej naszą, ustawową wersję, co oznacza konieczność dłuższych konsultacji między zaangażowanymi w obecny proces ministerstwami.
Polska ustawa wdrażająca przepisy Dyrektywy Tytoniowej tworzyła być gotowa najpóźniej w listopadzie 2014 r. Jednak gdy rozpoznałem w ocenie dla Biznes.pl rzecznik Ministra Zdrowia, Krzysztof Bąk, spotka to zupełnie później.
Część w okresie paniki
Teoretycznie nie należy się martwić. Zgodnie z Art. 29 Dyrektywy państwa członkowskie realizują w życie przepisy ustawowe, wykonawcze i administracyjne konieczne do stworzenia informacje do 20 maja 2016 r. Jednak branża tytoniowa dostaje się w bycie narastającej paniki. Wszystko bowiem wygląda na ostatnie, iż Ministerstwo Zdrowia po prostu nie zachowa jej okresu na wdrożenia przepisów nowej regulacji w 6 fabrykach papierosów i centrach logistycznych w całej Polsce.
Najistotniejsze są koleje w ogrodu maszynowym zakładów. Niezbędna jest wymiana niemal każdych maszyn. Dyrektywa wprowadziła bowiem nowe kształty i inny typ oznakowań. Pomocne są inne banderolownice a pozostałe linie pakujące. W fakcie tych jedynych koszt wymiany tylko 5 maszyn to 25 mln euro, oraz dla kompletu banderolownic – 11 mln euro. Istotne jest, że okres liczenia na maszyny produkcyjne u dostawców oczekując od czasu zamówienia do momentu dostarczenia kompletnego narzędzia to 6-12 miesięcy. A ponieważ Dyrektywę wdrażają u siebie wszystkie państwa Unii jednocześnie, a dostawców tego modelu maszyn istnieje na całym świecie tylko 3, można od razu stwierdzić iż poziom ten wydłuży się nawet o 100 proc.
Dodatkowym utrudnieniem jest konieczność zachowania ruchu ciągłego w modernizowanych zakładach – większych zmian maszyn na grupy produkcyjnej można będzie prawdopodobnie dokonywać jedynie nocami czy w wekeendy.
Plantatorzy z tematami
Problemy producentów prawdopodobnie uwolnią się same na plantatorach. W Polsce tytoń uprawia ok. 14 tys. gospodarstw rolnych, a nasz świat jest różnym co do wielkości producentem surowca tytoniowego w UE, przy czym województwa o wysokim udziale produkcji tytoniu to jednocześnie te, w jakich o prace poza rolnictwem jest znacznie trudno: lubelskie (około 46,7 proc. całości produkcji tytoniu), małopolskie (około 13,8 proc.),świętokrzyskie (około 11,7 proc.) oraz kujawsko-pomorskie (około 10,6 proc.). Świadczy to, że każde zaburzenia w funkcjonowaniu lokalnego „tytoniowego zagłębia” to zwiększenie szeregów bezrobotnych.
Jak wspomniałem, plantatorzy „apelują do Ministra Zdrowia by dołożył wszystkiej możliwej staranności w wykonaniu nowej ustawy, zaś nie zwodził kluczową gałąź gospodarki krajowej oraz skupionych spośród nią producentów rolnych”.
Poza plantatorami oraz producentami, swoją należność za opieszałość resortu zdrowia zapłacą także palący Polacy. Wszystkie nagłe zmiany oprzyrządowania oraz instytucji na grupach produkcyjnych w fabrykach papierosów powodują bowiem znaczną podwyżkę kosztów, która oddaje się kończyć na wartościach papierosów. Tak stawało się np. w Australii gdzie wprowadzono jednolite opakowania paczek papierosów w 2012 r. Możliwą podwyżkę cen papierosów połączoną z „koniecznością modyfikacji zakładów, aby dostosować je do wymogów Dyrektywy Tytoniowej” przewiduje i obecnie francuska branża tytoniowa.
Niestety istnieje obecne kluczowy raz, kiedy tematy w resorcie zdrowia dotyczące Dyrektywy Tytoniowej powodują zaburzenia na zbycie. Kiedy rząd dziwił się w lipcu 2014 r. nad wniesieniem do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości skargi na zapisy Dyrektywy Tytoniowej, dotyczące zakazu produkcji papierosów mentolowych oraz „slim”, wykonaniu temu, popieranemu przez resort gospodarki, sprzeciwiło się właśnie Ministerstwo Zdrowia.
Interwencja premiera Donalda Tuska stara niczym może skuteczna, bowiem rząd zdecydował o wniesieniu skargi do ETS w współczesnym możliwym terminie – na posiedzeniu 15 lipca 2014 r. Wtedy skarga ta stara wyjątkowo efektywna dla producentów. Obecnie zaś ślimacze tempo pracy resortu zdrowia przy ustawie implementującej Dyrektywę Tytoniową może wyzwolić się na wszystkim rynku, więc również na klientach.

Be Sociable, Share!

Możliwość komentowania jest wyłączona.