Ukraina: wzrasta liczba ofiar wypadzie na Mariupol

ukrainaCo chwila 27 osób, w tym dwoje dzie­ci zgi­nę­ło w ostrza­le Ma­riu­po­la na gorącym wscho­dzie Ukra­iny. 97 zo­sta­ło ran­nych, w owym pię­cio­ro dzie­ci. Jak stwierdził In­for­ma­cyj­nej Agen­cji Ra­dio­wej kończący na położeniu Paweł Pie­nią­żek, ostrzał podjął się około 9:30 czasu miej­sco­we­go.Pociski nadleciały z zakresie północno-wschodniego, gdzie wybierają się pozycje separatystów. Były ostatnie pociski z wyrzutni rakietowej GRAD. Ich reszt można jeszcze wykryć w sąsiedztwie budynków.
Zniszczono głównie bloki mieszkalne, apteki, sklepy. Ostrzelano także posterunki, w efekcie czego zginął jeden żołnierz, i dwóch zostało rannych. Mieszkańcy, z którymi udało się porozmawiać współpracownikowi Polskiego Radia, często są przekonani, iż za zamachem stoją separatyści i podejrzewają o to rosyjskie organizacje.
W miasteczku ani w ziemiach nie słychać odgłosów walk. Jest akcja ratunkowa. Straż pożarna gasi pożary.
Nalot na strategiczny port
Kilkadziesiąt osób trafiło do szpitali, jest pośród nich 13-letnia dziewczynka. Mariupol to ustawiony blisko ściany z Rosją strategiczny port nad Morzem Azowskim. Zaniepokojenie nowymi zjawiskami na Ukrainie wyraził rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.
– Dziesięć osób zginęło w ostrzale Mariupola nadzorowanym przez (prorosyjskich) rebeliantów – informował również przed południem na miejscowym kształcie na Facebooku Wiaczesław Abroskin, lojalny względem instytucji w Kijowie naczelnik policji w terenie donieckim na wschodzie kraju.
Goszczący w Mariupolu rzecznik tamtejszego magistratu Ołeh Kalinin we wcześniejszej dyskusji telefonicznej z agencją AFP wspominałem o trzech zabitych. Armia ukraińska sprecyzowała, iż gra o „rebeliancki ostrzał sprowadzany z zespołu rakietowego Grad” i iż w ataku zniszczone zostały budynki mieszkalne.
Na zwolnieniach udzielonych przez małe portale internetowe widać blask oraz czarny dym stawiający się nad gęsto zamieszkaną dzielnicą miasta. Cytowany poprzez AFP mieszkaniec powiedział, że nie odbierają telefony komórkowe. Mieszkańcy dzielnic, które stały ostrzelane, starają się stamtąd wyjechać. Transport zewnętrzny jest przepełniony, oraz taksówki nie można zamówić.
Wedle eksperta wojskowego Dmytra Tymczuka, w miejscowościach Mariupola istnieje od 800 do 1000 separatystów. Noszą oni też wielki sprzęt wojskowy, w tymże czołgi. Próbują przetrwać do ofensywy na północy także na północny wschód z miasta. Miejscowy sztab ukraińskiej armii twierdzi, że separatyści świadomie ostrzelali dzielnice mieszkalne.
Spojrzenie w myśli innych doświadczeń na Ukrainie zajął rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. „Jesteśmy nader zaniepokojeni ostrzałem Mariupola. To ostre pogwałcenie raportu o rozwiązaniu broni podpisanego w Mińsku” – ułożył na naszym wyglądów na Twitterze Wojciechowski.Przed paru dniami rzecznik Rady Bezpieczeństwa Krajowego i Obrony Ukrainy Andrij Łysenko mówił, że separatyści „znacznie zaktywizowali” strzał w obwodzie Mariupola.
Ten główny port wypoczywa na szczególnej opcji lądowej między Rosją a zajętym poprzez nią Krymem, ok. 60 km na zachód od rosyjskiej granicy. Ukraińcy obawiają się, że gdyby Rosja otwarcie zaatakuje ich świat, to ważną ofensywę przypuści dokładnie w owym regionie.
Dalsza ofensywa
Wczoraj przywódca donieckich separatystów Ołeksandr Zacharczenko oświadczył, iż nie będzie żadnych innych dyskusji z Kijowem o założeniu broni, oraz tylko o zmianie jeńców. Zapowiedział dalszą ofensywę „do ścian obwodu donieckiego”.- Prób rozmów na materiał rozejmu z znajomej ściany już mocno nie będzie. Zobaczymy, jak będzie dodawać Kijów – powiedział Zacharczenko cytowany przez rosyjskie media. Jego zdaniem góry w Kijowie nie rozumieją, że separatyści mogą już iść z trzech stron jednocześnie.
– Jeżeli zobaczę niebezpieczeństwo dla gospodarki donieckiej z dowolnego osiedla, zarzucę to prawdopodobieństwo a tam – powiedział przywódca samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL).
Działania wojenne na wschodniej Ukrainie zwiększyły się w styczniu oraz, kiedy tworzy Reuters, prorosyjscy separatyści mają dziś większe państwu niż następowało zatem z ustaleń przy okazji zawierania pokoju we wrześniu roku 2014, rozejmu ustawicznie naruszanego.
Separatyści poinformowali wczoraj, iż stracili 24 pracowników w ataku rakietowym na zajmowane przez siebie lotnisko donieckie. Rzecznik rebeliantów Eduard Basurin powiedział, że terminal stawał się celem ostrzału z kompleksów rakietowych Uragan.
W ciemności ze środy na czwartek ukraińscy żołnierze opuścili terminal, którego chronili od 242 dni. Media informowały, że został on tak zmęczony poprzez artylerię separatystów, że nie pozostało tam ani jakieś stanowisko, z jakiego żebym można jeszcze odpierać ataki. Armia oświadczyła następnie, że walki wokół lotniska są, zaś jego rację stale jest pod ochroną Ukrainy.
Ostrzał odpoczynku
W czwartek rano ostrzelano odpoczynek w Doniecku. Inne źródła podawały rozbieżną liczbę ofiar śmiertelnych – od sześciu do 13. Świadczono o pociskach, jakie wpadły w zarówno w przystanek, kiedy i samochody przewozu lokalnego oraz samochody osobowe.
– Za ostrzał przystanku autobusowego w Doniecku na wschodniej Ukrainie, w sukcesie którego zginęło co chwila siedem osób, odpowiada Rosja – oświadczył szef ukraińskiego rządu Arsenij Jaceniuk. – Rosyjscy terroryści znowu dokonali straszliwego zamachu przeciwko wartościom ogólnoludzkim. Winę za ostatnie wypoczywa na Federacji Rosyjskiej – powiedział Jaceniuk podczas obchodów Dnia Jedności Ukrainy.
MSZ w Kijowie ogłosiło, że bez wsparcia udzielanego separatystom przez Rosję na Ukrainie nie ginęliby cywile.

Be Sociable, Share!

Możliwość komentowania jest wyłączona.