Co się zemną dzieje

Tak, przyznaję… coś się ze mną dzieje… Aż kusi, żeby powiedzieć, iż niedobrego, ale… A w czym rzecz? Otóż z czasu wypowiedzenia przechodzę w sobie jakieś niepoliczalne pokłady spokoju, cierpliwości i… DOBROCI (???) Aż sama zaczęłam się o siebie martwić. Ponieważ już pomijam takie rzeczy, jak ktoś stoi na trasie i wesprzeć po prostu TRZEBA lub kiedy wieloletni znajomi pytają o odrobinę pomocy. Obecne są sytuacje, kiedy bez zastanowienia Chomikowa pakuje torbę, ciuchy oraz na pomoc biegnie, ale… Wczoraj byłam umówiona z moją Bambaryłką. Biegam po rzeczy jak duża, ponieważ może tym jednocześnie facetowi poprzez każdy przypadek uda się przyjechać punktualnie (naiwna Chomikowa). Jeżdżę na duży parking centrum handlowego, skręcam, żeby zaparkować oraz uważam jak dochodzi do mnie jeden człowiek. Matko kochana, potrąciłam człowieka oraz nawet nie zauważyłam? Boczna listwa mi odpadła w Pędzidle…? Coś się siedziało na bank. Otwieram drzwi odrobinę zlękniona.
-Pani kochana! Pani poratuje złotóweczką!
No właśnie. Szedł do mnie 50 metrów, żeby poprosić o kasę. Wzdycham sobie po cichutku.
-Natomiast na co człowiek musi tą złotóweczkę?- badam i oczekuję na jakąkolwiek sensowną odpowiedź, gdyż jak mi powie, że na bułkę lub piwo, to szlag mnie trafi.
-Pani, co ja będę panię okłamywał. Ukochaną mi w pierdlu zamknęli i muszę jej przecież jakąś paczkę wysłać, bo jak obecnie ją stamtąd wypuszczą, to mi dupę skopie, iż nic jej nie wysłałem.
Wybucham śmiechem. Facet rozłożył mnie na łopatki. Jak mu nie pomóc? 😀
-Oraz za co ona poszła siedzieć, co?- wnikam, bo jak kogoś mocno skrzywdziła, to ja faceta pogonię tak, iż teraz nikogo nie będzie zabiegał o pieniądze, ale pomoc psychologiczną natomiast wtedy nie u mnie.
-I tak wie pani, wykorzystywała na pieniądze. Ja tegoż nie pochwalam, jednak wie osobie jak to istnieje z miłością.
Wiem że, wiem oraz dalej się zaśmiewam. Wyjmuję 2 zł oraz niech dobrze zbiera dla ukochanej na prezent.
Takiej miłości jednak trzeba pomóc 😛
W ulicy do kawiarenki dzwoni do mnie Bambaryłka, że bardzo mnie przeprasza, ale z mamusią pojechał do specjalistę, więc na pewno z godzinę się spóźni. Które on liczy szczęście, iż rozumiem go końcu lat oraz daję ja brata… Jestem wtedy porę na zakupy. Dążę do marketu oraz nagle gdzieś w strefach moich nóg słyszę jakiś głos:
-Dzień dobry, przepraszam osobę bardzo…
Poszukuję w panice źródła tego głosu, rozglądam się po moim poziomie (przypominam, iż reprezentuję WYSOKI stopień 😛 ) i mój wzrok spada gdzieś w dół…
No świetnie.
-Przepraszam panią bardzo, albo z człowiekiem takim, jak ja umówiłaby się pani na kawę?
Zapowietrzam się.
Chłopak gdy na moje oko około 30-letni. Już pomijam ten wózek inwalidzki, ale ewidentnie z porażeniem mózgowym.
Normalnie pewnie szukałabym wymówki, żeby gdzieś pobiec dalej, ale… Czemu nie zajmowała mu doprowadzić choć odrobiny przyjemności? Co ten klient ma z życia? I ja jestem dziś godzinę wolnego.
-I jesteś już czas? Ponieważ ja mam akurat godzinę wolnego i łatwo gdzieś z tobą usiądę i pogadam.
Na wstępu, jak zwykle podczas dyskusji z obcym człowiekiem czuję się odrobinę spięta, tylko z okresem wdaję się z Marcinem* w rozmowę oraz szeroką dyskusję. Mówi mi, iż od jednego czasu postanowił łamać tabu i wychodzić do wszystkich. Nie zawsze ludzie ciążą natomiast stanowią termin na rozprawę spośród nim, a czasem się udaje. Pyta się mnie czym się zajmuję, czy posiadam partnera i jakie mam porządki na najbliższe lata. W rozmowie podaje się wyczuć sposób prowadzenia dialogu charakterystycznego dla starego społeczeństwa. Wynika to stąd, iż stoi wyłącznie z starą (jakże by inaczej…) i szczególnie to spośród nią rozmawia. Troszkę zaskakuje mnie pytaniem czego właściwie mocno bym mu życzyła, żebym mógł sterczeć się szczęśliwym. Niełatwe pytanie. Nie zamierzam go przecież urazić… Po chwili namysłu uświadamiam sobie, iż jednak, gdy był odporny, to przenigdy nie jest napisane, że nie byłby wolny. Niestety jest powiedziane, iż byłby dobry.
-Wiesz co, Marcin? Życzyłabym ci odpowiedniej pracy, która zapewniłaś ci znakomite wynagrodzenie oraz związek z przedstawicielami.
-Oj! Ale ja nie potrzebuję pracy. Ja mam rentę a trzymamy pensję.
Nie podoba mi się to podejście do historie… Trochę zaczynam siebie karcić za to, iż to mi się nie podoba, ponieważ wtedy jednakże jego istnienie oraz jego potrzeby, a jednak… Wdaję się w nim ważną dyskusję.
-I wiesz, że twoja matka nie będzie rosła wiecznie? Nie planowałem być wolny? Czuć że twoje mieszkanie zależy ale od ciebie? Nie zależał codziennie wychodzić spośród domu, żeby spotkać pracowników z praktyce oraz następnie dostawać godne zadośćuczynienie za własną karierę? Ale „godne” pokazuję.
-Nie, Chomikowa. Ja tylko bym chciał kontaktu z częstymi, dobrymi ludźmi.
Czynię spośród nim dodatkowo na ów temat dyskutować, ale uważam iż ja go w 100% nie zrozumiem. Poza tymże zatem jego zarabianie. Chociaż jego.
Żegnamy się po godzinie. Nie utraciła tej godziny. Nie zmieniam jeszcze jego mieszkania zaś nie zmienię, ale zrobiłam coś pożytecznego…

Wprowadziła w odwiedziny do koleżanki, która robi w markecie. Rozmawiałyśmy spośród jej klientem o odwadze tych mężczyzn. Informuję o spotkaniu z Marcinem, który nie powinien stanowić ani grama odwagi, oraz zaprosił mnie na kawę.
-I! Taki z porażeniem mózgowym? Daje się, że go tutaj widuję. Faktycznie od momentu do czasu zaczepia kogoś, żeby z nim porozmawiał, ale powiem ci, iż osoby to występuje tylko ładne.
-Myślisz, że mnie toż dowartościuje?
-Myślę, Chomiczku, że ciebie nie, ale zrobiłaś tylko dobry uczynek. Na górze jesteś to zaznaczone.

Skąd we mnie ostatnio tyle miłości do człowieka? Aż stosuję się o siebie martwić 😛 Na ostatni termin też nie jest ze mną tak źle, jednak jeśli stan ważny będzie pasował pogłębieniu, to skończę gdzieś w późnej Afryce a tam przecież grasuje EBOLA. Oraz do eboli to ja może niekoniecznie… Tylko co, jeśli pognie mnie konkretnie…? Przyodzieję tą białą chustkę i białe prześcieradło, rozdam oszczędności również będę żyć w ascezie pomagając bliźnim?
Chociaż nie będę uważać zwykłego problemu „w co ja trzymam się jutro ubrać?” 😛

Zapytam sąsiadki, czy okien jej nie trzeba umyć.

Be Sociable, Share!

Możliwość komentowania jest wyłączona.